Jak powstały gitary elektryczne?

17-03-2022

Instrumenty strunowe są z nami od przynajmniej kilku tysięcy lat, ale szczyt ich popularności zdecydowanie przypada na czasy współczesne. Jednym z kluczowych dla nich etapów, było pojawienie się gitar elektrycznych, które raz na zawsze zrewolucjonizowały sposób tworzenia muzyki. W tym artykule przybliżymy Ci nieco historię tych niesamowitych instrumentów, ze wskazaniem na przełomowe momenty w procesie ich tworzenia.

Paul Tutmarc z pierwszym prototypem gitary elektrycznej

Pierwsze próby stworzenia gitary elektrycznej (lata 20’ i 30’ XX wieku) 

Choć patrząc na dzisiejszą popularność gitar może się to wydawać, przez wiele dekad były one skazane na rolę “instrumentów wspierających”. Przyczyną takiego stanu rzeczy była przede wszystkim ich stosunkowo niewielka głośność, która bledła w towarzystwie pozostałych instrumentów. Znając jednak jej niesamowity potencjał, muzycy nieustannie szukali sposobu na wzmocnienie dźwięku ówczesnych gitar akustycznych, na co nadzieję przyniosła przede wszystkim elektronika. Dopiero z czasem gitary elektryczne stały się po prostu odmienną kategorią instrumentów strunowych, co nie zmieniło się aż do dzisiejszego dnia 

Pierwszej próby stworzenia gitary elektrycznej podjął się Paul H. Tutmarc, który zainspirował się innym ówczesnym wynalazkiem, jakim był telefon. Wówczas telefony wykorzystywały bowiem siłę magnetyczną do wytwarzania dźwięku, co jak się okazało, można było zastosować do wzmacniania dźwięku instrumentów. Tutmarc wykonał więc pierwszą w historii przystawkę gitarową wykonaną z magnesu podkowiastego i prostej cewki, mocując ją do zwykłej hawajskiej gitary.

Patent na pierwszą gitarę elektryczną 

Pierwsza gitara elektryczna - “Patelnia” 

Mniej więcej w tym samym czasie co Tutmarc, nad wzmocnieniem dźwięków gitary pracowało dwóch innych muzyków, czyli Goerge Beauchamp oraz John Dopyera. Początkowo stawiali oni na wzmacniające dźwięk tuby, ale z czasem zaczęli także eksperymentować z siłami magnetycznymi. 

Stworzona przez nich przystawka wykorzystywała dwa magnesy podkowiaste i jedną cewkę, co zaowocowało naprawdę dobrymi wynikami. Beauchamp zlecił lutnikowi dorobienie do niej gitarowego gryfu oraz główki, tworząc pierwszy prototyp o bardzo charakterystycznym wyglądzie. Ze względu na swój kształt, nowy wynalazek nazywany był po prostu “patelnią”, która do dziś uważana jest za pierwszą prawdziwą gitarę elektryczną.  

Rickenbacker – pierwszy producent gitar elektrycznych 

Widząc niezwykłe możliwości nowego wynalazku, Beuchamp zaniósł “patelnię” do Adolpha Rickenbackera, z którym wspólnie podjął się próby skomercjalizowania nowego odkrycia. Początkowo nowa firma nazywała Ro-Pat-In Corporation, ale nazwa szybko uległa przekształceniu na Electro String. Choć zmieniona nazwa dość dobrze oddawała charakter nowego wynalazku, ostatecznie zdecydowano się na nazwanie przedsiębiorstwa nazwiskiem Adolpha, co miało pozwolić na szybsze wybicie się na rynku muzycznym  

Rickenbacker już wówczas był znany producentem metalowych części do gitar innych firm, a samo nazwisko znane było doskonale wśród zamożnych ludzi, za sprawą działalności przodków Adolpha. W ten sposób marka Rickenbacker stała się pierwszym w historii producentem gitar elektrycznych i po dziś dzień jest obecna na rynku muzycznym. 

 ES-150 przodek współczesnych gitar elektrycznych

ES-150 – przodek współczesnych gitar elektrycznych 

O ile “patelnia” Rickenbackera została ciepło przyjęta przez wiele muzyków to zdecydowanie brakowało jej gitarowego ducha. Właśnie dlatego wielu wynalazców eksperymentowało ze stworzeniem elektrycznej gitary w tradycyjnym hiszpańskim stylu, co jako pierwszemu udało Lloydowi Loarowi. To właśnie jego dzieło dało podwaliny pod wszystkie współczesne gitary elektryczne i zainspirowało Orvilla Gibsona do podążania tą ścieżką.  

To właśnie dzięki Gibsonowi opracowano gitarę ES-150 (symbol ES pochodzi od połączenia wyrazów “electric” oraz “spanish”), która powstała w wyniku połączenie know-how Gibsona, zaangażowania gitarzysty Alvina Reya oraz zdolności pracownika Gibsona, Waltera Fullera. Nowo opracowana gitara elektryczna okazała się natychmiastowym sukcesem, choć nie obyło się bez utrudniających grę mankamentów. Wibracje wytwarzane przez pudło rezonansowe gitary były bowiem przetwarzane przez zamontowane przystawki, wytwarzając często przesterowane i nieprzyjemne dla ucha dźwięki. 

Les Paul ze swoim wynalazkiem

Les Paul i jego “the Log” - pierwsza elektryczna gitara z litym korpusem 

W 1940 roku gitarzysta i wynalazca Les Paul (tak to jego imieniem nazywany jest jeden z najpopularniejszych kształtów gitar) zachwycił się modelem ES-150 i postanowił wyeliminować jego największy problem - rezonację pudła. Aby to zrobić zamontował on przystawkę do litego kawałka drewna, a żeby upodobnić go kształtem do gitary, rozciął inną gitarę przyklejając elementy jej pudła rezonansowego do boków. 

W ten sposób Les Paul stworzył gitarę o przydomku “the Log” (w polskim tłumaczeniu “kłoda”), co było rezultatem przytwierdzenia mostka do litego kawałka sosny. Ten nietypowy zabieg skutecznie wyeliminował problemy, z jakimi borykał się ES-150, a Les Paul postanowił zaprezentować swoje ulepszenie Gibsonowi. Ten jednak nie był pod wrażeniem tego zabiegu i początkowo nie był zainteresowany. Wtedy właśnie inny słynny twórca gitar Leo Fender zrozumiał olbrzymi potencjał nowej formy gitary elektrycznej.

Kształt Telecastera

Telecaster – gitara, która odmieniła branżę 

Fender zdecydował się posunąć działania Les Paula jeszcze dalej, tworząc pierwszą elektryczną gitarę w znanym nam dzisiaj kształcie. Jej korpus był znacznie cieńszy i pozbawiony elementów udających pudło rezonansowe, co jest bardzo charakterystyczne dla wszystkich współczesnych modeli. Nowo opracowany model otrzymał nazwę Esquire i trafił na rynek w roku 1949. 

Z czasem jednak model Esquire został przemianowany na Telecastera, dając początek niezwykle popularnej nawet dziś serii gitar. Z Telecastera zaczęli masowo korzystać amerykańscy muzycy, przede wszystkim w gatunkach takich, jak blues, country i oczywiście rock and roll. Co ciekawe, sukces gitary Fendera przekonał Gibsona co do tego typu konstrukcji, choć początkowo był on sceptycznie nastawiony. W tym momencie narodziła się druga gitara dająca początek kontynuowanej po dziś serii, a mianowicie Gibson Les Paul, co jest oczywiście nawiązaniem do twórcy konceptu gitary z twardym korpusem, którego pomysłu kilka lat wcześniej nie docenił.

Jimi Hendrix ze swoim Stratocasterem  

Lata 50’ - złote czasy gitary elektrycznej i powstanie Stratocastera 

Telecastery i Les Paule sprzedawały się jak świeże bułeczki i nic nie zwiastowało, że wkrótce pojawi się gitara, która przyćmi wszystkie poprzednie modele. Około roku 1955 manufaktura Fendera postanowiła pobawić się kształtem Telecastera, tworząc Stratocaster – model początkowo uważany za tańszy, gorszy i mniej profesjonalny. Stratocaster posiadał jednak jednego asa w rękawie, który wkrótce zapewnił mu globalny sukces. 

Stratocastery oferowały niezwykłą wszechstronność za sprawą potrójnego przetwornika. To właśnie ten element w połączeniu z niską ceną, zaowocował niespotykanym sukcesem i prawdziwym armagedonem na rynku. Fender sprzedawał swoje “Straty” w setkach tysięcy egzemplarzy, a ich największym ambasadorem stał się sam Jimi Hendrix. Od tamtej pory kształt Stratocastera jest inspiracją dla wszystkich współczesnych producentów gitar elektrycznych, z których każdy posiada cały wachlarz przypominających go modeli.

Humbucker - nowy wynalazek Gibsona 

Lata 60’ - nowe kształty i powstanie Humbuckera 

W latach 60’ gitary elektryczne miały bardzo mocną pozycję w świecie muzyki, co nie oznaczało jednak kresu ich rozwoju. W 1961 Gibson zaprezentował nowy rodzaj przystawki, którą określił mianem Humbuckera. W przeciwieństwie do dotychczasowych rozwiązań, przystawka ta wykorzystywała podwójny układ zwojów, co zdecydowanie zmieniało sposób gry. Humbucker daje przede wszystkim większego powera instrumentom, przez co jest chętnie wykorzystywany w najcięższych gatunkach muzycznych. 

W tym okresie powstawały również całkowicie nowe kształty gitar, co było zapewne pokłosiem sukcesu Stratocastera z lat 50-tych. Gibson zaprezentował między innymi gitary w kształcie SG, ale najciekawszy los spotkał kształty Flying V oraz Explorer. Początkowo rynek całkowicie odrzucił niniejsze propozycje, co zmieniło się dopiero po upływie dekady. To właśnie po tym czasie “latające V-ki" i Explorery zostały docenione za swój futurystyczny kształt, który do dziś poszukiwany jest przez wielu muzyków. 

 

Polecane artykuły

Jak wybrać pierwszą gitarę

Jak wybrać pierwszą gitarę

09-04-2021
Wejście w świat muzyki łączy się nierozerwalnie ze sporymi emocjami, które zazwyczaj nie są najlepszymi doradcami. Dla wielu początkujących muzyków pierwszym instrumentem jest oczywiście gitara, dlatego przed jej zakupem warto zaczerpnąć najpierw garść informacji. Do wyboru mamy...
Jak zacząć grać na gitarze elektrycznej

Jak zacząć grać na gitarze elektrycznej

06-10-2021
Gdyby stworzyć listę najpopularniejszych ludzkich marzeń, gitara elektryczna z pewnością zajęłaby bardzo wysoką pozycję. Ten wyjątkowy instrument przyciąga do siebie niesamowitym brzmieniem i ciekawym sposobem gry, kojarząc się jednocześnie z oryginalnym stylem życia gwiazd rocka....